Na skróty
Chodzące wieloryby
DOPIERO PO 10 LATACH paleontolodzy zaczęli odkrywać skamieniałości zwierząt, znajdujących się wystarczająco blisko ewolucyjnego rozwidlenia drzewa rodowego waleni, by móc zweryfikować mezonychidową hipotezę Van Valena. Znaczenie tych znalezisk doceniono jednak nieco później. Wszystko zaczęło się w 1977 roku od wyprawy do Pakistanu paleontologa z University of Michigan, Philipa Gingericha. Udał się tam w poszukiwaniu skamieniałości eoceńskich ssaków lądowych. Uczestnicy ekspedycji rozczarowali się, gdyż region, skąd wcześniej donoszono o występowaniu szczątków tych zwierząt, obfitował jedynie w skamieniałości morskie. Znalezienie ich z dala od dzisiejszego wybrzeża Pakistanu nie jest zaskakujące, gdyż w eocenie rozlegle połacie obecnego subkontynentu indyjskiego były okresowo zalewane przez wody pradawnego Oceanu Tetydy [ramka na stronie 47]. Badaczy zaintrygowały natomiast odkryte pośród pozostałości ryb i ślimaków dwie niekompletne miednice stosunkowo dużych zwierząt lądowych. „Żartowaliśmy sobie na temat chodzących wielorybów wspomina rozbawiony Gingerich. To było coś niewyobrażalnego.”